Category: bezpieczeństwo

Jaka będzie codzienność w 2040 roku? – raport „Rodzina Przyszłości” Nationale Nederlanden

Na naszych oczach rozgrywa się czwarta rewolucja technologiczna. Zmiany społeczne wywołane rozwojem cyfrowym jeszcze nigdy nie zachodziły tak dynamicznie. Co więcej, pojawienie się koronawirusa wymusiło znalezienie w bardzo krótkim czasie nowych rozwiązań, które pozwolą na kontynuowanie wszelkich aktywności w trybie zdalnym. Postęp technologiczny stał się inspiracją do zbadania, jak wygląda codzienność polskich rodzin podczas społecznej izolacji i jakie zmiany nastąpią w życiu Polaków w ciągu najbliższych dwudziestu lat. 14 maja podczas specjalnego webinaru zostanie zaprezentowany raport „Rodzina Przyszłości”.

Raport „Rodzina Przyszłości” został przygotowany we współpracy Nationale-Nederlanden z Instytutem DELab UW oraz Fundacją Digital University. Zgromadzony materiał powstał w wyniku przeprowadzonych badań oraz analizy dostępnych danych. Pokazuje on jak nowe technologie przenikają życie rodzinne i jak, w związku z postępującą cyfryzacją, może ono wyglądać za dwadzieścia lat.

Podróż w przyszłość

Jak będzie wyglądało życie w 2040 roku? Obraz przyszłości zaprezentowany w raporcie oparty jest na badaniach aktualnego stopnia cyfryzacji rodzin, w których technologie przenikają niemal wszystkie obszary życia. Przedstawia on m.in. pokolenie „cyfrowych tubylców” – rówieśników pierwszych wyszukiwarek internetowych. Dzięki technologii będą oni łatwiej łączyć pracę z życiem zawodowym, co przełoży się na lepsze relacji z bliskimi. Szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji w służbie zdrowia pozwoli dłużej cieszyć się dobrym zdrowiem, a wykorzystanie Big Data w jeszcze większym stopniu wpłynie na personalizację produkcji i usług publicznych. Rodziny przyszłości będą żyły w inteligentnych domach, jeździły autonomicznymi pojazdami i mieszkały w inteligentnych miastach.

Rodzina w obliczu nieznanego

Izolacja społeczna wywołana epidemią sprawiła, że Polacy w bardzo krótkim czasie przenieśli się do świata wirtualnego. Technologie całkowicie wypełniły codzienność – rozmowy z bliskimi odbywają się przez telefon i komunikatory online, a praca, edukacja i rozrywka zależą od stabilnego łącza internetowego. Czy właśnie tak będzie wyglądało życie „Rodziny Przyszłości”?

Raport porusza kwestię nowej rzeczywistości wywołanej pojawieniem się koronawirusa i, co za tym idzie, przeniesieniem niemal wszystkich aktywności na kanały zdalne. Ukazuje m.in. jak rodziny radzą sobie z łączeniem pracy, szkoły i domu pod jednym dachem, a także wpływ izolacji na relacje międzyludzkie.

Zapraszamy do pobrania raportu.

Cyberprzemoc

Cyberprzemoc – profilaktyka i skuteczne reagowanie

Nie zostawia siniaków, nie widać jej gołym okiem. Rozprzestrzenia się szybko i często z powodu anonimowości, trudno wykryć, skąd się wzięła. Jej ofiary są narażone stale na atak, niezależnie od miejsca czy pory dnia lub nocy. Dlatego jest to zjawisko szczególnie niebezpieczne. O czym mowa?

Cyberdręczenie, agresja elektroniczna, cyberstalking, nękanie internetowe, cyberbulling albo po prostu cyberprzemoc – to kolejne zagrożenie płynące z nowych technologii. Według najnowszych badań NASK-u z 2019 roku, 32% nastolatków w wieku 13 – 17 lat doświadczyła wyzywania w Internecie, 19,4% z nich było wyśmiewanych i ośmieszanych, 13,6 % była straszonych, a ponad połowa użytkowników Internetu przyznaje, że spotkała się z różnymi przejawami internetowej przemocy zarówno wobec swoich kolegów i koleżanek, jak i osób nieznajomych*. Nie sposób zatem nie zauważyć, że przemoc wśród młodzieży przenosi się do Internetu i staje się coraz powszechniejsza.

Czym jest cyberprzemoc

W polskim prawie nie ma definicji cyberprzemocy. Brak również przepisów wprost regulujących to zjawisko. Z uwagi jednak na jego powszechność, ma ono już swoje miejsce w słowniku języka polskiego, który definiuje ją jako wyzywanie, straszenie, nękanie, ośmieszanie drugiego człowieka przy użyciu Internetu lub telefonu komórkowego. Inne jej postacie to szantażowanie z użyciem sieci, publikowanie ośmieszających lub kompromitujących zdjęć i informacji, podszywanie się pod kogoś innego w sieci bez jego zgody. Niezależnie od określenia, jej celem jest wyrządzenie krzywdy drugiej osobie. Ofiary cyberprzemocy czują się zranione, samotne, upokorzone, i często po prostu bezradne. Dlatego tak istotne jest, by szkoła, w której młodzież spędza znaczną część każdego dnia, starała się być środowiskiem wolnym od cyberprzemocy.

Jak chronić młodzież przed cyberprzemocą

Z uwagi na zagrożenie, jakie niesie ze sobą cyberprzemoc, zapewnienie uczniom bezpieczeństwa w szkole jest ważnym elementem organizacji pracy każdej placówki. W dzisiejszych czasach dotyczy to również bezpieczeństwa online. W każdej szkole powinny być regularnie podejmowane działania profilaktyczne, które uświadomią nie tylko uczniom, ale i rodzicom i nauczycielom, w jaki sposób korzystać z nowych technologii (przede wszystkim z Internetu i mediów społecznościowych)  i jakie zagrożenia są z nimi związane.  Istnieje szereg rozwiązań, które szkoła może wprowadzić. Dla przykładu można wymienić chociażby:

  • Stworzenie i zachowanie przyjaznego środowiska dla uczniów, które nie tylko ogranicza ryzyko pojawienia się cyberprzemocy w szkole, ale również ofiara takich działań szybciej zgłosi się o pomoc i wsparcie, co pozwoli szkole na podjęcie szybkiej reakcji;
  • Zaplanowanie sieci komputerowej w sposób, aby skutecznie odizolować sieć administracyjną i sieć dydaktyczną. Niedopuszczalne jest, aby uczniowie mieli wgląd w dokumenty szkolne, księgowość, opinie o uczniach, orzeczenia poradni, dane osobowe czy dostęp do dziennika lekcyjnego.
  • Uczenie młodzieży, w jaki sposób korzystać z sieci lokalnej i w jaki sposób konstruować bezpieczne hasło. W haśle nie powinno się stosować własnych imion (w tym również ich zdrobnień), daty lub roku urodzenia, imienia sympatii czy domowego zwierzęcia. Bezpieczne hasło powinno składać się z małych i dużych liter, cyfr i dozwolonych znaków specjalnych. Nie powinno być krótsze niż 8 znaków. Gdy już uczeń to hasło wymyśli i zastosuje, nie powinien zapisywać go w widocznym dla innych miejscu, np. piórniku czy zeszycie szkolnym.

Niezależnie od powyższego, działań, jakie może podjąć szkoła, w celu przeciwdziałania cyberprzemocy może być znacznie więcej.

W jaki sposób należy reagować na cyberprzemoc?

Działania profilaktyczne mogą nie wystarczyć, by uchronić młodzież przed cyberprzemocą. Dlatego szkoła powinna również reagować na każdy jej przejaw. I co istotne, reagować przemyślanie, nie pochopnie. Reakcja ta powinna obejmować: udzielenie wsparcia ofierze, ustalenie okoliczności zdarzenia i zabezpieczenie dowodów oraz wyciągnięcie konsekwencji wobec sprawcy przemocy.

Najistotniejsze jest to, by ofiara wiedziała, że dobrze zrobiła, mówiąc co się stało. Ponadto powinna czuć, że została zrozumiana, a kadra szkoły jest po to, by jej pomóc. Zapewne wiele przypadków cyberprzemocy można rozwiązać polubownie. Poważne przypadki należy jednak zgłaszać na policję, w szczególności te, które zawierały groźby karalne lub były na tle seksualnym. Istnieją również sytuacje, gdy konieczne jest zgłoszenie sprawy również do sądu rodzinnego. Dyrekcja szkoły nie powinna ich lekceważyć i w każdym przypadku cyberprzemocy podejmować przemyślane, indywidualne decyzje.

Więcej o programie B.NET dowiecie się TUTAJ http://bnet.info.pl/.

Nowoczesna szkoła

Nowoczesna szkoła, czyli korzyści z wykorzystania nowych technologii

Nowe technologie stały się nieodłączną częścią naszego życia codziennego. Dotyczy to nie tylko dorosłych, ale również dzieci i młodzieży. Niewykorzystywanie możliwości jakie dają nowoczesne technologie w szkołach i posługiwanie się wyłącznie tradycyjnymi metodami nauczania mogą wydawać się uczniom archaiczne i nieciekawe a w obecnych czasach czasami wręcz niemożliwe. Tymczasem przystosowanie szkół do potrzeb nowoczesnej młodzieży, również w zakresie używania najnowszych zdobyczy techniki, nie tylko zainteresuje uczniów nauką, ale otworzy im drzwi do nowych doświadczeń i odkryć. A przede wszystkim pozwoli im zdobywać umiejętności XXI wieku.

W 2013 roku Instytut Badań Edukacyjnych przeprowadził w Polsce badanie dotyczące gotowości uczniów do życia w „cyfrowej rzeczywistości” i sprawdzające ich kompetencje komputerowe i informacyjne. Rezultaty badania pokazały bardzo dobry wynik polskich gimnazjalistów na tle innych zbadanych krajów – średni wynik polskich uczniów nie różnił się od wyniku uczniów z Korei Południowej, Australii i Norwegii. Badanie to potwierdziło jednocześnie, że polskie szkoły ciągle jeszcze mają skromną infrastrukturę cyfrową, nawet tak podstawową jak komputery.

Co więcej, jak wynika z badań stowarzyszenia Miasta w Internecie, 60% szkół ma w swoich statutach zakaz korzystania z telefonów komórkowych na lekcjach. W teorii ma to pomóc uczniom w skupieniu się na nauce. Szkoły te nie dostrzegają jednak edukacyjnego potencjału tych urządzeń.

Dzięki technologii nauka staje się bardziej atrakcyjna

Lista korzyści płynących ze stosowania nowych technologii w edukacji jest długa. Technologia ułatwia uczniom dostęp do informacji, pomaga skutecznie łączyć i przetwarzać dane, pomaga w uczeniu się współpracy z innymi uczniami, umożliwia uczniom bardziej efektywne komunikowanie się z innymi. To wszystko wyrabia w uczniach większe zainteresowanie nauką, która przestaje być kojarzona wyłącznie ze szkołą. Nauka staje się procesem ciągłym, nieograniczonym wyłącznie do godzin lekcyjnych. Dlatego wspomniane wyżej smartfony, mogłyby z powodzeniem być wykorzystywane przez uczniów w celach edukacyjnych.

Mądre wykorzystanie technologii w szkole może również spowodować, że bierni dotychczas uczniowie wykazywaliby większe zaangażowanie. Innowacje pobudzają bowiem dzieci do kreatywnego myślenia i działania, co może mieć duży wpływ na ich zdolności twórcze i kompetencje cyfrowe. Wykorzystanie nowoczesnych urządzeń  w procesie kształcenia może również umacniać w psychice dziecka wiarę we własne możliwości i siły, a co za tym idzie – podnosić samoocenę.

Nie tylko o atrakcyjność tutaj chodzi

Wykorzystywanie nowych technologii w edukacji ma na celu nie tylko sprawienie, że nauka będzie bardziej atrakcyjna. Może to również pomóc w edukacji tym, którym tradycyjne sposoby nauczania sprawiają więcej trudności.

W artykule Nauka może być szybsza dzięki sztucznej inteligencji (https://digitaluniversity.pl/nauka-moze-byc-szybsza-dzieki-sztucznej-inteligencji/) wspominaliśmy o startupie Ahura IA, który pracuje nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do stworzenia indywidualnego toku nauczania.  Na podstawie danych biometrycznych takich jak ton głosu, ruchy twarzy i oczu, proces „wiercenia się”, program tworzy indywidualny i bardziej efektywny model nauczania. W innym artykule omawialiśmy roboty tworzone przez Hanson Robotics, w tym takie, które mogą być dla dziecka towarzyszem w nauce (roboty Little Sophie) (https://digitaluniversity.pl/david-hanson-czlowiek-tworzacy-ludzkie-roboty/).

Komputery mogą również wspierać dzieci niedosłyszące, niedowidzące czy też dzieci ze stwierdzoną dysgrafią. Dla każdej z tych grup można dobrać rozwiązania, które pomogą im w nauce.

Dlaczego warto inwestować w szkołach w nową technologię?

Jeżeli powyższe argumenty są nieprzekonujące, należy przywołać w tym miejscu zalecenia Komisji Europejskiej w sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie (COM(2018) 24, Bruksela z dnia 17 stycznia 2018 r.), zgodnie z którymi każdy potrzebuje dziś rozwijanych w perspektywie uczenia się przez całe życie kompetencji, które osoba ucząca się musi rozwijać przez całe życie, począwszy od najmłodszych lat. Zaliczają się do nich biegłość cyfrowa. Kompetencje te są według ekspertów niezbędne do samorealizacji i rozwoju osobistego, zatrudnienia, włączenia społecznego czy satysfakcjonującego życia.

Korzystanie z technologii przygotuje młodzież do funkcjonowania na rynku pracy oraz wykorzystywania nowych technologii w działaniach zmierzających do podniesienia jakości życia. Inwestycja w technologie jest zatem inwestycją w przyszłość dzieci i młodzieży.

/film na youtube: Digital University – wywiad z Agatą Czopek, Young Digital Planet SA

https://www.youtube.com/watch?v=t6IeJihZzY4/

Bonus dla rodziców i nauczycieli

Nie należy zapominać również o korzyściach z technologii dla samych rodziców. Wprowadzenie odpowiednich rozwiązań spowoduje, że kontakt nauczyciel – rodzic może być bardziej efektywny. Dzięki dziennikom elektronicznym rodzic w prosty sposób może również monitorować osiągnięcia edukacyjne swojego dziecka bez wizyty w szkole.

Inwestowanie w technologię, ale z głową

Wykorzystywanie nowych technologii w edukacji może przynieść młodzieży wiele korzyści. Nie można jednak zapominać o tym, że podczas spędzania czasu w Internecie, może się ona natknąć na wiele niebezpieczeństw. Zaliczyć do nich należy kontakt ze szkodliwymi treściami (takimi jak pornografia czy przemoc), próby uwodzenia dzieci czy przesyłanie im intymnych zdjęć lub filmów, cyberprzemoc oraz uzależnienie od Internetu. Nieodpowiedzialne korzystanie z aplikacji czy gier może również doprowadzić do strat finansowych. Dlatego tak ważne jest przewodnictwo osoby dorosłej (zarówno rodzica w domu, jak i nauczyciela w szkole) w procesie zapoznawania się i wykorzystania technologii. Nie bez znaczenia są również takie ogólnopolskie programy warsztatów z bezpieczeństwa w sieci, jak B.NET. Wszystko po to, by młodzież mogła czerpać z technologii bez obaw i zagrożeń.

Wprowadzenie do szkół nowoczesnych technologii nie ma na celu zastąpienia nauczyciela. Wręcz przeciwnie, jej mądre zastosowanie może pogłębić relację uczeń – nauczyciel. Mając na uwadze, że niewłaściwe zastosowanie technologii może przynieść więcej zła niż dobrego, sukces takich przedsięwzięć będzie ostatecznie zależeć od tego, jak technologia zostanie zastosowana przez człowieka.

Więcej o programie B.NET dowiecie się TUTAJ http://bnet.info.pl/.

Bezpieczeństwo w sieci

Każdego dnia podejmujemy wiele działań, które mają na celu ochronę naszych dzieci. Wozimy je do szkoły, towarzyszymy im na placach zabaw, kupujemy kaski i ochraniacze, wysyłamy w sprawdzone miejsca. Czytamy rankingi i przeglądamy opinie. Czy w równym stopniu dbamy także o bezpieczeństwo naszych dzieci, gdy przebywają one w wirtualnej rzeczywistości?

Światy równoległe

Jak pokazują dane raportu The State of the World’s Children 2017: Children in a digital world organizacji UNICEF, obecnie co trzeci użytkownik sieci to dziecko. Internet został zaprojektowany dla dorosłych, jednak w większości używany jest przez dzieci – technologie cyfrowe coraz bardziej wpływają na życie oraz przyszłość najmłodszych. (…)” – zauważa Anthony Lake, Dyrektor Generalny UNICEF. W Polsce, w populacji młodego pokolenia, nie ma już prawie nikogo, kto nie korzysta na co dzień z Internetu, jak wynika z ogólnopolskich badań młodzieży Nastolatki wobec Internetu 3.0 (Badania zrealizowane przez Pracownię Edukacyjnych Zastosowań Technologii Informacyjno-Komunikacyjnych NASK w 2017 r., będące poszerzoną kontynuacją empirycznej eksploracji badań „Nastolatki wobec Internetu” z 2014 roku, które zostały zainicjowane i podjęte na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka, a przeprowadzone przez NASK i Pedagogium WSNS.).

Internet towarzyszy nastolatkom zarówno w domu (80%), w szkole (39,2%), jak i podczas spotkań towarzyskich ze znajomymi (32,4%), a także w miejscach publicznych, gdzie dostępna jest sieć WiFi (29,7%). W obliczu tych danych kwestią szczególnie ważną wydaje się dziś właściwa edukacja najmłodszych (oraz ich opiekunów) w zakresie bezpiecznego wykorzystania zasobów sieci. Tym bardziej że, jak pokazują wyniki tego samego badania, co 10. ankietowany przyznawał się do wysyłania intymnych zdjęć do sieci, a co 4. nie powiadamiał o spotkaniach z osobą dorosłą, poznaną w Internecie (mimo iż większość badanych deklarowała świadomość zagrożeń z tym związanych). Ponadto większość ankietowanych była świadkiem (a stosunkowo duży odsetek także ofiarą) różnych form przemocy słownej w Internecie, o czym również najczęściej nikogo później nie informowali.

 

Internet jako źródło korzyści

Trudno przecenić korzyści płynące współcześnie z możliwości wykorzystania zasobów Internetu. Zarówno w sferze edukacji, jak i szeroko pojętej rozrywki, stanowi on narzędzie, bez którego niełatwo już wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie. Używany w sposób rozsądny i pod nadzorem dorosłych, Internet może wspierać dzieci w rozwoju emocjonalnym i społecznym, poznawczym, a nawet fizycznym i motorycznym. Jak zauważa dr Maciej Dębski, prezes Fundacji DBAM O MÓJ Z@SIĘG, obecnie istnieje cała gama (wcześniej niedostępnych w sytuacjach pozamedialnych) możliwości, płynących dla dzieci i młodzieży z używania mediów technologii informacyjno-komunikacyjnych (TIK). Należą do nich chociażby przeżywanie przez dzieci innowacyjnych doświadczeń wizualnych, które pozytywnie wpływają na wyobraźnię, stymulowanie inteligencji wizualnej dziecka, wizualizacji przestrzennej czy uwagi wzrokowej, (…) szerokie pozytywne wykorzystywanie TIK w przypadku dzieci z ograniczoną sprawnością, w tym sprawnością intelektualną (źródło cytatu). Niestety nie jest to jedyny wymiar kontaktu dzieci z cyberprzestrzenią.

 

Realne zagrożenia wirtualne

Brak kontroli ze strony rodziców, używanie urządzeń z dostępem do Internetu głównie jako źródła rozrywki, a przede wszystkim tak duża ilość czasu, którą dzieci i młodzież spędzają na co dzień w sieci, nieuchronnie doprowadza niektóre z nich do treści, do których nie powinny mieć dostępu. Szymon Wójcik, autor raportu o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce z 2017 r., do najważniejszych niebezpieczeństw, które dotyczą najmłodszych w sieci zalicza m.in. kontakt ze szkodliwymi treściami (pornografią, przemocą i innymi), pornografię dziecięcą, uwodzenie dzieci online (grooming), seksting (przesyłanie intymnych zdjęć lub filmów), przemoc rówieśnicza online (cyberprzemoc) oraz uzależnienie od internetu. Ponadto mogą do tego dojść nieprzewidziane straty finansowe, związane z nieznajomością długich i zawiłych regulaminów użycia aplikacji i gier, a także utrata dobrego imienia, spowodowana nieprzemyślanym zamieszczaniem w Internecie treści kompromitujących siebie lub innych. Sytuacja wydaje się jeszcze bardziej poważna, gdy zwrócimy uwagę na wiek, w którym współczesne nastolatki po raz pierwszy korzystały z wirtualnego świata.

Inicjacja internetowa a uzależnienie

Aktualnie średni wiek inicjacji internetowej polskich nastolatków to 9 lat i 7 miesięcy. Jak mówią autorzy przywołanego badania – młode pokolenie w świecie wirtualnym zostało „opuszczone” przez swoich rodziców, opiekunów, nauczycieli. Sami muszą nabywać sprawności w poruszaniu się w cyberprzestrzeni, ale także sami muszą się zmagać z potencjalnymi zagrożeniami i ich skutkami. Dlatego nietrudno wyobrazić sobie ewentualne szkody, które mogą płynąć z tak wczesnego kontaktu z Internetem. Jeszcze większym problemem wydaje się także perspektywa uzależnienia od wirtualnej przestrzeni, która wyraźnie skorelowana jest z wiekiem inicjacji internetowej. Im wcześniej dzieci zaczynają korzystać z Internetu, tym bardziej prawdopodobne jest, że się od niego uzależnią. Zdecydowana większość badanych nastolatków wykazywała mniej lub bardziej charakterystyczne wskaźniki uzależnienia, takie jak dłuższe niż planowane przebywanie w sieci (83,3%), korzystanie z Internetu jako sposób na poprawę nastroju (66,4%) a także poirytowanie, gdy Internet przestał działać lub nie było do niego dostępu (64,2%). Ponadto część nastolatków deklarowała, że okłamuje rodziców, rezygnuje z obowiązków szkolnych a nawet ze snu po to, by móc pozostawać w Internecie.

Badania zrealizowane przez Pracownię Edukacyjnych Zastosowań Technologii Informacyjno-Komunikacyjnych NASK w 2017 r., będące poszerzoną kontynuacją empirycznej eksploracji badań „Nastolatki wobec Internetu” z 2014 roku, które zostały zainicjowane i podjęte na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka, a przeprowadzone przez NASK jak również Pedagogium WSNS.

Bezpiecznie w sieci

Obecnie do bezpieczeństwa najmłodszych w sieci przyczyniają się liczne akcje i kampanie społeczne, organizowane zarówno w Polsce, jak i na świecie, których zadaniem jest zwiększanie poziomu wiedzy na temat bezpiecznego wykorzystania zasobów sieci. Fundacja Digital University poświęciła temu zagadnieniu cały rok 2017. W ramach kampanii Laboratorium Bezpiecznego Internetu T-Mobilerealizowanej pod honorowym patronatem Ministerstwa Cyfryzacji, uczniowie i nauczyciele z miejscowości o populacji do 50 tys. mieli możliwość dowiedzieć się m.in.: jak uniknąć przechwycenia danych z komputera, jakich treści nie należy publikować w Internecie, dlaczego nie powinno się zamieszczać w sieci zdjęć ośmieszających inne osoby oraz jak bronić się w sytuacji, gdy ktoś próbuje nas skrzywdzić.

Częstotliwość wykorzystania Internetu przez dzieci i młodzież, jak również okoliczności, w których do tego zwykle dochodzi, skłaniają badaczy do jednoznacznych wniosków. Bezpieczeństwo w sieci zależy przede wszystkim od poziomu edukacji jej użytkowników. Bez umiejętności kontrolowania czasu, który dzieci spędzają w sieci oraz monitorowania treści, do której mają dostęp, a także bez wiedzy na temat mechanizmów uzależnień od cyberprzestrzeni, rodzice i nauczyciele mają bardzo ograniczone możliwości koniecznej interwencji w sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu dzieci w Internecie. Dzieci z kolei powinny mieć świadomość, kiedy Internet może być dla nich źródłem emocjonalnych i fizycznych zagrożeń, znać alternatywne formy spędzania wolnego czasu, ale też umiejętnie zarządzać tym, który spędzają w sieci.